Bez kategorii

Przez większość lat szkolnych słyszałem od swoich nauczycieli, że jeśli nie będę się dobrze uczył to do niczego w życiu nie dojdę.
Tymczasem życie lubi pisać zupełnie inne scenariusze. W dorosłym życiu często okazuje się, że to właśnie trójkowi uczniowie, częściej podejmują ryzyko, zakładają firmy i tworzą miejsca pracy. Natomiast uczniowie piątkowi świetnie odnajdują się w korporacjach i urzędach, gdzie liczą się procedury, dokładność i przewidywalność. Pozwól, że opowiem Ci, jak ja to widzę z perspektywy człowieka, który nie był grzecznym i wzorowym uczniem a dziś prowadzi własną firmę.

Szkoła nagradza za posłuszeństwo, a nie za inicjatywę.

Po raz pierwszy poczułem to, gdy miałem 14 lat. Marzyliśmy o szkolnej wycieczce, ale nasza wychowawczyni stwierdziła, że nie ma na to czasu i, że wyjazdu po prostu nie będzie. A ja nie potrafiłem tego odpuścić. Wsiadłem w pociąg, przejechałem ponad 100 km z okolic Opola do Olsztyna pod Częstochową i załatwiłem wszystko, całą logistykę, opiekunów, pieniądze. Wycieczka się odbyła, wszyscy wrócili zadowoleni i pełni wrażeń, a ja w nagrodę otrzymałem obniżone zachowanie. Nie dlatego, że na wycieczce coś poszło nie tak. Tylko dlatego, że zrobiłem to wbrew szkole. Dziś wiem, że  ta postawa, która wtedy  była problemem, w dorosłym życiu stała się moją największą przewagą. Ci z Was którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że nie jestem bierny, że nie czekam, aż ktoś wskaże mi drogę tylko działam mimo przeszkód.

Piątkowi boją się błędów a trójkowi są do nich przyzwyczajeni.

Uczniowie z piątkami od najmłodszych lat słyszą, że są najlepsi i że nie mogą zawieść. A jak jesteś najlepszy, to porażka boli podwójnie. Więc zaczynają unikać ryzyka. U trójkowych jest inaczej. Porażki są u nich na porządku dziennym, a jedna jedynka więcej nie robi wielkiej różnicy. Dlatego częściej próbują i szybciej podnoszą się po porażce. Ja też popełniłem mnóstwo błędów i dzięki temu przestałem się ich bać. W  biznesie ma to ogromne znaczenie  ponieważ błędy są częścią procesu. Tylko ten, kto nic nie robi ich nie popełnia. Ważne jest to, aby z porażek wyciągać wnioski  i iść dalej.

Relacje są ważniejsze niż wzory i daty.

W  dorosłym życiu liczą się ludzie, a nie daty z historii, czy wzory z fizyki. Oczywiście wiedza ma znaczenie, ale to relacje otwierają drzwi, dzięki którym można tę wiedzę naprawdę wykorzystać. Dziś, prowadząc spółkę Polskie Doradztwo Majątkowe, widzę to każdego dnia. To relacje  budują zaufanie i tworzą możliwości. To one sprawiają, że ktoś chce z Tobą pracować, polecić Cię dalej, czy powierzyć Ci swoje pieniądze. W dorosłym życiu nie wygrywa ten, kto najlepiej pamięta daty czy wzory tylko ten, kto potrafi słuchać, budować więzi i jest przyzwoitym człowiekiem.

Kiedy patrzę na swoją drogę, od chłopaka, który w wieku 14 lat sam zorganizował szkolną wycieczkę, po właściciela firmy, wiem jedno. Nie musisz być prymusem żeby spełniać swoje marzenia.
Życie rozlicza nas z zupełnie innych rzeczy:
• z odwagi, żeby zrobić pierwszy krok,
• z gotowości do ryzyka,
• z umiejętności uczenia się na błędach,
• z konsekwencji,
• z pracy nad sobą, której nikt nie widzi.
I jeśli mam Ci zostawić jedną myśl, to tę:

Twoje możliwości są dużo większe, niż kiedykolwiek pokazały to szkolne oceny.

Piotr Siejka

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This field is required.

This field is required.